W koszyku zanjduje się 15 produktów, suma zamówienia: 1045 zł
Osobliwości Roztocza
Fundacja Kresy 2000 Dom Służebny Polskiej Sztuce Słowa, Muzyki i Obrazu w Nadrzeczu koło Biłgoraja podejmuje szereg różnych działań na rzecz promowania i pielęgnowania polskiej, regionalnej kultury i sztuki. Drzwi Domu Służebnego zawsze są szeroko otwarte dla wszystkich twórców różnorodnych dziedzin sztuki, którzy chętnie tu przyjeżdżają doceniając magię tego miejsca.
To tu odbyły się wspaniałe realizacje dramatów Wiesława Myśliwskiego "Drzewo" i "Requiem dla gospodyni". Na scenie Fundacji występowali m.in.: Emilia Krakowska ze spektaklem "Wakacjuszka" i Kazimierz Borowiec w monodramie E. Redlińskiego "Tysiąc kilometrów od świata". Ewa Wiśniewska i Leonard Pietraszak zagrali w "Związku otwartym". Teatr Polski z Warszawy wystawił "Lombard pod Apokalipsą", Zbigniew Zapasiewicz prezentował w swojej reżyserii "Ławeczkę".
W kameralnej atmosferze Nadrzecza odbyły się przedpremierowe pokazy filmów "Przedwiośnie" Filipa Bajona i "Motór" Wiesława Palucha z udziałem ich twórców.
Muzyką wypełniali to miejsce Konstanty Andrzej Kulka, Wojciech Olejniczak, Prima Vista Quartet, Wiesław Ochman, Tadeusz Woźniak, Waldemar Malicki.
W malarni, która od miesiąca nosi imię Jerzego Dudy Gracza, bowiem przez ostatnie 10 lat tu tworzył, swoje dzieła mieli m.in. Stanisław Baj, Alojzy Balcerzak, Jerzy Duda Gracz, Leszek Mądzik, Antoni Fałat, Stanisław Mazuś.
Gospodarze Domu Służebnego z Nadrzecza są również inicjatorami wielu ważnych działań kulturalnych Biłgoraja, do których należą widowiska obrzędowe "Żałosne" i "Radosne" związane z tradycjami sitarskimi Biłgoraja czy organizacja "Dni Isaaka Bashevisa Singera".
Zdjęcia pokazują widowisko przywitania sitarzy
Perła nie zaistniałaby bez swojego jądra. Jądrem perły, w której zgłębiamy tajniki usg jest monumentalne Roztocze. Perła kompletna to także jej warstwy jak ludzie, pomysły, ułomności, nieoczekiwane wydarzenia.
Jedną z warstw położonych bardziej na skraju Roztocza, choć zaledwie 50 kilometrów od miejsc naszych spotkań jest pomysł aktorów scen warszawskich Alicji Jachiewicz-Szmidt i Stefana Szmidta. Mam przyjemność, dzięki kontaktom RSU, znać Alicję i Stefana od 6 lat i jestem dumny mogąc obserwować dynamikę rozwoju ich pomysłu. U osób postronnych ich energia i determinacja w realizacji pomysłów wyzwalają refleksje dotyczące ich własnej postawy. Szmidtowie, podobnie jak bokser Jerzy Kulej, u szczytu swoich możliwości i powodzenia w wielu filmach i sztukach teatralnych doszli do wniosku ,że podołają nowym zadaniom. I tak powstała Fundacja Kresy 2000, w swoim zamierzeniu mająca kultywować kulturę południowo-wschodniej Polski i zachodniej Ukrainy, a także integrować i aktywizować miejscową ludność na zasadzie równości podmiotów. Pomysł zdobył znakomite wsparcie m.in. w osobach Jerzego Dudy Gracza, Antoniego Fałata (też zamieszkał w Nadrzeczu), Wiesława Ochmana, Ernesta Brylla, Wiesława Myśliwskiego, doktora filozofii a zarazem biznesmena, a dzisiaj posła Janusza Palikota.
Dlaczego w Nadrzeczu koło Biłgoraja?
Stefan Szmidt fundacją wraca do swoich korzeni. Dziadek Stefana był zarządcą lasów hrabiego Zamoyskiego. Rodzice szanowanymi lekarzami w Biłgoraju. Stefan oprócz tego, że jest utalentowanym aktorem, znakomicie włada malarskim pędzlem, projektuje budowle. Ma niekwestionowane zdolności organizacyjne. Człowiek renesansu. Alicja uzupełnia Stefana, będąc jednocześnie akumulatorem i piorunochronem jego nagłych wzburzeń. Przy tym jest prawdziwą damą. Razem stanowią typową mieszankę kresową
Jakie blaski odnalazłem w nadrzeczańskiej otulinie naszej perły?
Kompozycja siedziby fundacji jest blaskiem samym w sobie. Przeniesiona, wiekowa chałupa roztoczańska, sypialnia Alicji i Stefana ma charakter dwor-ku.Wnętrza zaprojektowanego przez Stefana obiektu teatralno-wystawienniczego pn. Dom Służebny Polskiej Sztuce Słowa, Muzyki i Obrazu gościły wielu wybitnych aktorów, malarzy, muzyków, oraz znakomite zespoły regionalne polskie i ukraińskie. Dom cechuje świetna akustyka i aranżacja wnętrza. Akustykę docenia między innymi Konstanty Kulka. Nieco w głębi spotykamy stodołę adoptowaną przez Stefana na malarnię profesora Dudy Gracza. Tu Profesor spędził wiele pracowitych dni i nocy realizując znakomite dzieła. Błyszczy staw na obrzeżach placówki ze swoja sceną na wodzie. Miejsce, w którym znakomicie czują się aktorzy, muzycy i widzowie. Trudno pominąć kuchnię letnią, królestwo kulinarne Alicji wyczarowującej potrawy i tajemne nalewki. Na obrzeżu Nadrzecza wzniesiona przez fundację wiejska kapliczka z szokującą Drogą Krzyżową pędzla Jerzego Dudy Gracza. I ludzie wreszcie, miejscowi i z okolicznych wiosek, Biłgoraja, Zamościa, Lublina i przyjezdni z całej Polski.
I część, ta bardziej czarakterystyczna grywa wspólnie z aktorami zawodowymi w sztukach plenerowych, jak Chłopi -Reymonta., Drzewo i Requiem dla Gospodyni-Myśliwskiego, czy Droga Krzyżowa poprzedzająca otwarcie Golgoty Jasnogórskiej Jerzego Dudy Gracza - to jedne z wielu zdarzeń artystycznych. Część utalentowana bardziej biznesowo też błyszczy wspierając fundację na aukcjach i balach organizowanych w Nadrzeczu lub gościnnie w Pałacu Sieniawie.
Roztoczańska Szkoła utrzymuje kontakty z fundacją. Pamiętam szczególnie jeden dzień zajęć praktycznych usg w Nadrzeczu. Profesor Jakubowski i dr Mazur zdecydowali badamy wszystkich (i babcię też). I badaliśmy wszystkich, którzy się zgłosili. Do znojnego potu i komarzych krost. Nie wiem tylko, czy komarów było wówczas więcej, czy też pacjentów. I tworzyliśmy obrazy usg we wszystkich obiektach, także w malarni Profesora. I atmosfera sztuki przez duże S sprawiła , że byliśmy chyba dobrzy diagnozując poważne przedkliniczne zmiany. A potem było artystycznie, dzięki Alicji i Stefana i winne, dzięki ówczesnemu właścicielowi rozlewni win Ambra, panu Palikotowi. I o komarach zapomnieliśmy.Ale wszyscy zapamiętali Nadrzecze. I część tam od czasu do czasu wraca, miedzy innymi niżej podpisany z żoną Barbarą. Chciałoby się tylko mieć nadzieję, że nasz polski perłopław, w obecnym wcieleniu politycznym będzie zainteresowany dopieszczaniem istniejących już pereł, a nie tylko tworzeniem swoich własnych.
To tu odbyły się wspaniałe realizacje dramatów Wiesława Myśliwskiego "Drzewo" i "Requiem dla gospodyni". Na scenie Fundacji występowali m.in.: Emilia Krakowska ze spektaklem "Wakacjuszka" i Kazimierz Borowiec w monodramie E. Redlińskiego "Tysiąc kilometrów od świata". Ewa Wiśniewska i Leonard Pietraszak zagrali w "Związku otwartym". Teatr Polski z Warszawy wystawił "Lombard pod Apokalipsą", Zbigniew Zapasiewicz prezentował w swojej reżyserii "Ławeczkę".
W kameralnej atmosferze Nadrzecza odbyły się przedpremierowe pokazy filmów "Przedwiośnie" Filipa Bajona i "Motór" Wiesława Palucha z udziałem ich twórców.
Muzyką wypełniali to miejsce Konstanty Andrzej Kulka, Wojciech Olejniczak, Prima Vista Quartet, Wiesław Ochman, Tadeusz Woźniak, Waldemar Malicki.
W malarni, która od miesiąca nosi imię Jerzego Dudy Gracza, bowiem przez ostatnie 10 lat tu tworzył, swoje dzieła mieli m.in. Stanisław Baj, Alojzy Balcerzak, Jerzy Duda Gracz, Leszek Mądzik, Antoni Fałat, Stanisław Mazuś.
Gospodarze Domu Służebnego z Nadrzecza są również inicjatorami wielu ważnych działań kulturalnych Biłgoraja, do których należą widowiska obrzędowe "Żałosne" i "Radosne" związane z tradycjami sitarskimi Biłgoraja czy organizacja "Dni Isaaka Bashevisa Singera".
Zdjęcia pokazują widowisko przywitania sitarzy
Perła nie zaistniałaby bez swojego jądra. Jądrem perły, w której zgłębiamy tajniki usg jest monumentalne Roztocze. Perła kompletna to także jej warstwy jak ludzie, pomysły, ułomności, nieoczekiwane wydarzenia.
Jedną z warstw położonych bardziej na skraju Roztocza, choć zaledwie 50 kilometrów od miejsc naszych spotkań jest pomysł aktorów scen warszawskich Alicji Jachiewicz-Szmidt i Stefana Szmidta. Mam przyjemność, dzięki kontaktom RSU, znać Alicję i Stefana od 6 lat i jestem dumny mogąc obserwować dynamikę rozwoju ich pomysłu. U osób postronnych ich energia i determinacja w realizacji pomysłów wyzwalają refleksje dotyczące ich własnej postawy. Szmidtowie, podobnie jak bokser Jerzy Kulej, u szczytu swoich możliwości i powodzenia w wielu filmach i sztukach teatralnych doszli do wniosku ,że podołają nowym zadaniom. I tak powstała Fundacja Kresy 2000, w swoim zamierzeniu mająca kultywować kulturę południowo-wschodniej Polski i zachodniej Ukrainy, a także integrować i aktywizować miejscową ludność na zasadzie równości podmiotów. Pomysł zdobył znakomite wsparcie m.in. w osobach Jerzego Dudy Gracza, Antoniego Fałata (też zamieszkał w Nadrzeczu), Wiesława Ochmana, Ernesta Brylla, Wiesława Myśliwskiego, doktora filozofii a zarazem biznesmena, a dzisiaj posła Janusza Palikota.
Dlaczego w Nadrzeczu koło Biłgoraja?
Stefan Szmidt fundacją wraca do swoich korzeni. Dziadek Stefana był zarządcą lasów hrabiego Zamoyskiego. Rodzice szanowanymi lekarzami w Biłgoraju. Stefan oprócz tego, że jest utalentowanym aktorem, znakomicie włada malarskim pędzlem, projektuje budowle. Ma niekwestionowane zdolności organizacyjne. Człowiek renesansu. Alicja uzupełnia Stefana, będąc jednocześnie akumulatorem i piorunochronem jego nagłych wzburzeń. Przy tym jest prawdziwą damą. Razem stanowią typową mieszankę kresową
Jakie blaski odnalazłem w nadrzeczańskiej otulinie naszej perły?
Kompozycja siedziby fundacji jest blaskiem samym w sobie. Przeniesiona, wiekowa chałupa roztoczańska, sypialnia Alicji i Stefana ma charakter dwor-ku.Wnętrza zaprojektowanego przez Stefana obiektu teatralno-wystawienniczego pn. Dom Służebny Polskiej Sztuce Słowa, Muzyki i Obrazu gościły wielu wybitnych aktorów, malarzy, muzyków, oraz znakomite zespoły regionalne polskie i ukraińskie. Dom cechuje świetna akustyka i aranżacja wnętrza. Akustykę docenia między innymi Konstanty Kulka. Nieco w głębi spotykamy stodołę adoptowaną przez Stefana na malarnię profesora Dudy Gracza. Tu Profesor spędził wiele pracowitych dni i nocy realizując znakomite dzieła. Błyszczy staw na obrzeżach placówki ze swoja sceną na wodzie. Miejsce, w którym znakomicie czują się aktorzy, muzycy i widzowie. Trudno pominąć kuchnię letnią, królestwo kulinarne Alicji wyczarowującej potrawy i tajemne nalewki. Na obrzeżu Nadrzecza wzniesiona przez fundację wiejska kapliczka z szokującą Drogą Krzyżową pędzla Jerzego Dudy Gracza. I ludzie wreszcie, miejscowi i z okolicznych wiosek, Biłgoraja, Zamościa, Lublina i przyjezdni z całej Polski.
I część, ta bardziej czarakterystyczna grywa wspólnie z aktorami zawodowymi w sztukach plenerowych, jak Chłopi -Reymonta., Drzewo i Requiem dla Gospodyni-Myśliwskiego, czy Droga Krzyżowa poprzedzająca otwarcie Golgoty Jasnogórskiej Jerzego Dudy Gracza - to jedne z wielu zdarzeń artystycznych. Część utalentowana bardziej biznesowo też błyszczy wspierając fundację na aukcjach i balach organizowanych w Nadrzeczu lub gościnnie w Pałacu Sieniawie.
Roztoczańska Szkoła utrzymuje kontakty z fundacją. Pamiętam szczególnie jeden dzień zajęć praktycznych usg w Nadrzeczu. Profesor Jakubowski i dr Mazur zdecydowali badamy wszystkich (i babcię też). I badaliśmy wszystkich, którzy się zgłosili. Do znojnego potu i komarzych krost. Nie wiem tylko, czy komarów było wówczas więcej, czy też pacjentów. I tworzyliśmy obrazy usg we wszystkich obiektach, także w malarni Profesora. I atmosfera sztuki przez duże S sprawiła , że byliśmy chyba dobrzy diagnozując poważne przedkliniczne zmiany. A potem było artystycznie, dzięki Alicji i Stefana i winne, dzięki ówczesnemu właścicielowi rozlewni win Ambra, panu Palikotowi. I o komarach zapomnieliśmy.Ale wszyscy zapamiętali Nadrzecze. I część tam od czasu do czasu wraca, miedzy innymi niżej podpisany z żoną Barbarą. Chciałoby się tylko mieć nadzieję, że nasz polski perłopław, w obecnym wcieleniu politycznym będzie zainteresowany dopieszczaniem istniejących już pereł, a nie tylko tworzeniem swoich własnych.








